Najnowsze Wpisy

afera rodzinna Komentarze (4)
18. czerwiec 2004 14:11:00
linkologia.pl spis.pl

mialam wczoraj nawet ekscytujacy dzien. siedzialam az do 16,30 w pracy. nie zeby to byl rekord - raz sie zdazylo do 20. ale mniejsza z tym. wyjezdzam z tata z bazy az tu nagle wpadl mu do glowy pomysl "a moze pojedziemy do starogardu?? wezmiemy mamie ta kuchenke i moze skaner sie znajdzie" nie powiem, zeby bylo mi to na reke, ale jak juz chce jechac to niech jedzie. i takim cudem dorobilam sie wczoraj skanera i drukarki lexmark. ciesz sie glupia ciesz. do skanera byl tylko kabel zasilajacy i jakas dyskietka, wiec pojechalam do moich ulubionych informatykow :D (dlaczego ulubionych??? hmmmm - to calkiem fajna historia), ale tym razem nie ubralam spodniczki:D
wiec jak zobaczyli drukarke to stwierdzili, ze dysze pewnie zaschly  - a te kosztuja z 350 zlotych, o zasilaczu do kupienia nie wspomne. za skaner chcieli sie wziac, ale okazalo sie, ze ma jakis kabel "skaza" (czy jakos tak), ktorego w polsce malo jest a przerobic nie mogli. wiec ciesz sie glupia ciesz. ale z tyl lexmarkiem byla jeszcze drukarka canon i sobie podmienie, a na skaner tak nie napalailam, ze chyba sobie kupie. najpierw popatrze za jakims uzywanym, a jak nie bedzie to kupie nowy. z rowera zrezygnowalam bo jak patrze na pogode to mnie szlak trafia. Boze co za pogoda w polowie czerwca. normalnie placz w oczach.

mam znowu jakies dziwne preczucie. i nawet konkretnie sprecyzowane. otoz we wtorek mam ostatni egzamin i jade do gdanska golfem, a on jakos dziwnie dlugo mi sie nie zepsul. podejrzanie dlugo.

zapomnialabym o aferze rodzinnej. ale beka na maxa.
jakos w lutum pekla mi dwa razy w tygodniu rura wydechowa w golfie i pojechalam z tym do mechanika, taki stary znajomy. nie zeby go moi rodzice lubili. ale najwazniejsze, ze sie szybko uwinal i pospawal. ten facet ma warsztat samochodowy i od dawnych czasow sprowadza auta z niemiec, a ze jest w miare fachura to sprowadza zlomy i je szykuje. i taki tez wtedy stal. chyba osmiokolorowy. z 3 stron stukniety. po "dupie" doszlam do wniosku, ze ze byl ciemno zielony - VW passat:)
wiec w niedziele moi rodzice byli na imprezie u dziadkow (mnie nie bylo - komisja na wyborach) i po przyjezdzie mama mowi, ze dziadek sprzedal mercedesa i kupil passata-  ekstra samochod, nie uderzony, pierwszy lakier, picus glancus. wlasnie od tego mechanika, u ktorego ja bylam w lutym. ja sobie jem spokojnie oplacek od babci i mysle " kurde ja cos takiego widzialam u Demskiego". dumam i dumam i sie pytam mamy
- a jaki to jest kolor??
- taki zgnito zielony - mama
i juz bylismy w domu - ten sam. wiecie co, kupic samochod od handlarza to .......... to lepiej jezdzic autobusem.
przedwczoraj pojechalam do babci i mowie jak stoi sytuacja. babcia nie wierzy," nie mozliwe, w koncu tylko osob go ogladalo, sami fachowcy"
-lepeij trzeba bylo mnie zabrac do kupna niz wujka - ja mowie
i tak sie skonczyo, ze dalam sobie spokoj, bo w koncu chcieli sobie tym samochodem troszke pojezdzic- w koncu to nie moj. ale co sie okazalo? kupuje tego passata jeden moj wujek. czyli?? gdzies musialam miec racje, ale dowiedziec sie prawdy??? wielcy, specjalisci!!!!!! mnie do kupowania samochodow

ale z innej beczki - ja to mam szczescie co? akurat byc w tym momencie w tym warsztacie? i to bylam tam chyba po raz pierwszy.

co do testu nizej to tez spora historyjka. przeczytalam go przedwczoraj w newseeku i tak, ze pasuje do analiz moejgo charakterku to go wkleilam. co zrobic, ze jest taki dlugi?? ale to nie koniec. zabralam sie do przepisywania o 20.30 wczoraj - skonczylam po godzinie, wlaczam net, chce go wkleic i komp sie zawiesil. dostalam bialych myszy- godzina pisania i sie cholerstwo zawiesilo i skasowalo. wiec pisze one more time :[
i po glebokiej analizie posiadam cechy wszystkich 3 przedzialow, a co najciekawsze najwiecej moich cech znajduje sie w pierwszym i trzecim. chyba calkiem normalna nie jestem?
koncze, bo znow sie rozpisalam.

aquila : :

czy cieszysz sie zyciem? Komentarze (3)
17. czerwiec 2004 22:58:00
linkologia.pl spis.pl

osoby, ktore wierza w siebie i sa pozytywnie nastawione do ludzi i swiata, maja wieksze szanse na zrealizowanie swoich planow, a takze latwiej znosza przeciwnosci losu. o mozliwosciach tkwiacych w podswiadomosci przekonujemy sie wtedy, kiedy uda nams ie we snie rozwiazac trudne zadanie. poza nasza swiadomoscia mozg pracuje tak, jak go zaprogramujemy swoim mysleniem. sprawdz czy umiesz to zrobic:

1. planujesz urlop wakacyjny
a) wspominajac fanatastyczny ubiegloroczny
b) analizujac dobre i zle strony pojawiajacych sie pomyslow
c) powatpiewajac w powodzenie zamiarow

2. wszystkie nowosci np. o klonowaniu
a) budza twoje zaciekawienie
b) napawakja cie niepokojem dokad zmierza ten swiat
c) po prostu przyjmujesz do wiadomosci

3. twoj partner spoznia sie na spotakanie z toba:
a) myslisz, ze cos sie mu stalo
b) rozwazasz ewentualne powody jego spoznienia
c) zastanawiasz sie, czy sobie nie pojsc

4 najlepiej odpoczniesz podczas spaceru
a) w lesie sosnowym
b) w lesie brzozowym
c) na polanei w lesie mieszanym

5. szczescie wedlug ciebie to;
a) pozytywne myslenie i sprzyjajace okolicznosci
b) cale swoje zycie
c) cos trudnego do okreslenia

6. na dzwiek budzika:
a) myslisz, ze znowu  jest paskudna pogoda
b) zastanawiasz sie, nie mozesz jeszcze troszke pospac
c) sprawdzasz, czy pamietasz rozklad dnia

7. w pracy dostajesz wysokiej goraczki:
a) zwalniasz sie i udajesz do lekarza
b) postanawiasz poobserwowac sie jeszcze poobserwowac przez godzine, dwie
c) lykasz aspiryne i zwalniasz tempo w pracy

8. przed trudnym zadaniem:
a) spodziewasz sie sukcesu
b) modlisz sie, stawiasz sobie pasjansa
c) szukasz pomocy

9. gdybys mial byc kwiatem, bylbys:
a) narcyzem
b) bzem
c) gwiazda betlejemska

10. twoj partner awansowal:
a) martwisz sie, czy nie bedzie w domu tylko gosciem
b) cieszy cie jego sukces
c) schladzasz szmpana i gratulujesz awansu

11. chcesz rozweselic miejsce swojej pracy:
a) i zabierasz sie ostro do pracy
b) i wiesz, ze stworzysz cos niebanalnego
c) i zlecasz to zadanie specjalistycznej firmie

12. bawi cie i wzrusza humor:
a) kabaretu OT.TO
b) Marcina Danca
c) tadeusza drozdy

13. uwazasz sie za osbe:
a) pogodna
b) sceptyczna
c) powazna

14. w twojej rodzinie panuje:
a) przekonanie, ze nie ma rzeczy niemozliwych
b) wieczna troska o jutro
c0 zwyczaj wzajemnego wspierania sie

15. cenisz u innych
a) duze poczucie humoru
b) inteligencje, spryt
c) powazny stosunek do zycia

16. ktorym powiedzeniem podzielilbys sie ze swoim dzieckiem:
a) szczesliwi czasu nie licza
b) kazdy jest kowalem swoejgo losu
c) szczescie jest kruche jak szklo

17. obecnie zatarly sie granicemiedzy dobrem a zlem:
a) absolutnie w to nie wierze
b) niektorzy tak uwazaja
c) czasem tak mi sie wydaje

18. utrata pracy wedlug ciebie
a) mobilizuje do wysilku o lepsza pozycje zawodowa
b) zmusza do dzialania
c) powoduje utrate wiary w siebie

19. myslac o przyszlosci
a) usmiechasz sie
b) towarzyszy ci ciekawosc
c) odczuwasz niepokoj

punkty

      a  b  c                  a  b  c
1-   3  2  1           10-  1  3  2
2-   2  1  3           11-  2  3  1
3-   1  2  3           12-  2  3  1
4-   2  3  1           13-  3  2  1
5-   2  3  1           14-  3  1  2
6-   1  3  2           15-  1  2  3
7-   1  2  3           16-  3  2  1
8-   2  3   1          17-  3  2  1
9-   2  3  1           18-  2  3  1
                           19-  3  2  1

ODPOWIEDZI

19-31 punktow
PESYMIZM -  jak w piosence  "... czarne wrony czarna kracza, w czarnych barwach widza swiat ... " masz sklonnosc do przewidywania czarnych scenariuszy. wydaje ci sie, ze dzieki temu unikniesz rozczarowan. tymczasem przewidywanie zlego obrotu spraw dziala jak samospelniajaca sie przepowiednia. po raz kolejny bedzie wiec okazja, by sie przekonac, jakiego masz pecha. nic dziwnego, ze brak ci radosci zycia. w twojej sytuacji trudno o relaks i koncentracje na przyjemnych stronach zycia. poranny budzik zwykle zapowiada fatalny dzien, a wyobraznia podsuwa wszystkie mozliwe komplikacje i problemy. z drugiej strony, jako osoba nieustannie przewidujaca czarne scenariusze, jestes nieoceniony w udzielaniu pomocy innym, gdy znajda sie w klopocie. staraj sie nie podchodzic do wszystkiego ze smiertelna powaga. spojrz z dystansu na sprawy, ktore cie zloszcza jub martwia. jesli nadal bedziesz sobie powtarzal, ze zycie nie ma ci nic ciekawego do zaoferowania, twoja podswiadomosc zadba o to, by byla to prawda.

32-44 punkty
ZDROWY REALIZM - to umiarkowany optymizm. nie czekasz biernie na to, co przyniesie ci zycie. wierzac w pomyslny obrot spraw, robisz wszystko, by pomoc losowi. twoj optymizm wynika z przekonania, ze mozesz sprostac czekajacym zadaniom i osiagnac zamierzone cele, zesli sie zmobilizujesz. jesli miewasz zle humory, to tylko naprawde w powaznych sytuacjach. wowczas nie tracisz zinej krwi, ale analizujesz sytuacje, "przesypiasz sie" z problemem i bez paniki, pelen dobrych mysli, podejmujesz wlasciwe decyzje. ewentualne porazki nie zniechecaja cie, przeciwnie - dostarczaja doswiadczen i zachecaja do wysilku. moze warto czasem zaryzykowac niekonwencjonalne zachowanie?

47-57 punkty
NAIWNOSC I  BEZTROSKA - jestes szczesciarzem! potrafisz cieszyc sie tym co masz. nieoczekiwane sytuacje cie nie klopocza, a wrecz traktujesz je jak odtrutke na nude. nie przejmujesz sie zlym obrotem spraw, dzialajac wedlug zasady "martwic sie bede jutro". twoj optymizm jak magnes przyciaga ludzi pogodnych. zyjesz w przekonaniu, ze wiara w pomyslny bieg wydazen to polowa sukcesu. drugia polowe stanowi szcescie. to pozwala ci nie obwiniac sie w sytuacjach, kiedy cos nie poszlo po twojej mysli. ta pozorna odpornosc na stres wynika z poczucia bezsilnosci wobec sil zewnetrznych, ktorych zaczenie przeceniasz. sprobuj uwierzyc, ze masz wplym na otaczajaca rzeczywistosc. wymaga o wysilku i odpowiedzialnosci. ale wieksza satysfakcja gwarantowana

                                                                                NEWSWEEK 25/2004

aquila : :

wniosek Komentarze (8)
16. czerwiec 2004 12:09:00
linkologia.pl spis.pl

tak sobie siedze i mysle nad wysztkim i dochodze do wniosku, ze sie nie poddam, nie moge. ale co ja na to poradze, ze mam czasem takie jazdy- wyplacze sie i przejdzie. bywa. wbrew pozorom zycie jest piekne i trzeba z niego korzystac, tylko potrzeba czasem troszke wiary w siebie. tak tylko troszke, a dalsze zycie wydaje sie byc juz o wiele lepsze.

                        nie poddam sie.

czasem jestem jak ten zbity pies, ale trzeba sie podniesc i  isc dalej.

         potrzebuje czasu i wiem, ze sie ulozy. musi.

i ta notka nie dotyczy tylko mnie. jest jeszcze ktos, kto czyta te moje rozterki i sie martwi. pamietaj dla Ciebie zycie tez ma wiele niespodzianek. troszke wiary w siebie i decyzji, ktorych nikt za Ciebie nie podejmie.

chyba zaczne wierzyc w maksyme "chciec to moc"

wystarczy tylko chciec i sie nie poddawac.

p.s. w Newsweek'u jest jakis fajny artykul odnosnie naszego szcsecia. ide zaraz kupic.

 

 

aquila : :

Bez tytułu Komentarze (8)
15. czerwiec 2004 13:06:00
linkologia.pl spis.pl

czy ja sie kiedys z tym wszystkim uporam?
kiedy skonczy sie zapas wylanych lez?
na co zasluguje ktos taki jak ja?
czy jest komus potrzebny ktos taki?
czy mam prawo oczekiwac czegokolwiek od zycia?
czy to wszystko ma sens?
czy ja jestem komus potrzebna?
czy ja kogokolwiek obchodze?
Boże co mi jest, co mi dolega? czy sa moze jakies pigulki na to?
czy tak ma dalej wygladac moje zycie?

sa momenty, kiedy czuje sie tak zle, tak samotnie, niepotrzebnie. 


"We could be so close.............like brother"

niedawno a jakims filmie uslyszalam cos takiego
" mezczyzna, ktorego pokocham nigdy mnie nie zrani.
dlaczego?
poniewaz on nie istnieje"

dlaczego ja nie moge byc osoba twarda, zdecydowana. tak bardzo nie przejmowac sie otaczajacym zyciem. przejsc obok i nie zwracac uwagi.
dlaczego nie moge byc czlowiekiem nie wzuszonym?
dlaczego?
dlaczego jestem taka slaba, latwowierna, glupia?
koniec z tym
koniec
ale to tak latwo sie mowi.

aquila : :

terem........ Komentarze (3)
14. czerwiec 2004 19:43:00
linkologia.pl spis.pl

khem, dredem...
chodze dzis caly dzien do tylu. ja uwielbiam spac, hrrrrrrrrrrrr. tak srednio 8-10 godzin dziennie, a przez ostatnie 2 dni spalam tyle lacznie. dzis juz padlam, w pracy wygladalam jak trup. marudzilam mamie zeby jechac do domu i tak o 14 przyjechalam do domciu. zjadlam obiad i o zgrozo poszlam spac (po jedzeniu). i spalam do 19. a zaraz wracam do mojego kochaneho jaska i piezynki hrrrrrrr. byl dlugi weekend a ja wygladam jak :idz stad i nie wracaj". ale to nie koniec. mam abonament na internet (30 godizn), poniewaz u mnie jak na razie nie ma mozliwosci zalozenia stalego lacza. i mi zostalo chyba niecale 12 godzin a tu dopiero 14. inaczej mowiac-glodowka do konca miesiaca. wiec wybaczcie moja rzadka obecnosc, jak tylko nadarzy sie okazja odwiedze Was na pewno.

wczoraj byly wybory, powiem jedno. gdyby frekfencja byla wieksza te wszystkie glosy by sie do urny nie zmiescily - takie duze byly listy do glosowania. ale grunt, ze zarobilam 140 zlotych :) nie ma co-wybory moga byc co tydzien, ale kto by na nie chodzil?? aaaaaaaaa i co sie okazalo nie bylo mojego wykladowcy na liscie Samoobrony i uffffffffff. i dzieki temu moglam zaglosowac zgodnie z sumieniem. bardzo sie cieszylam, ze go nie bylo. jest to wykladowca - czlowiek. naprawde wiecej takich osob na uniwerku to mozna zyc. zrobil nam zerowke i dodatkowe terminy. nie kosi tak jak reszta tych  ...(cenzura)....

jutro mam wooooooolne. ale bede spac................ a potem sie uczyc oczywiscie, w koncu za tydzien egzamin (grunt, ze ostatni).

aquila : :

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
31123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
2829301234

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii